Droga Krzyżowa w Kalwarii Wileńskiej. Jerozolima w Wilnie.

36 Obiektów

7 Kilometrów

3 Godziny

Droga Krzyżowa w Kalwarii Wileńskiej, sakralny kompleks architektoniczny, jest jedną z największych Dróg Krzyżowych w Europie. Na cały kompleks składa się Kościół Znalezienia Krzyża Świętego i 35 stacji. Kościół Znalezienia Krzyża Świętego jest głównym miejscem obchodów Zielonych Świątek w Archidiecezji Wileńskiej.

Droga Krzyżowa w Kalwarii Wileńskiej została przygotowana w podzięce Bogu za zwycięstwo nad wojskiem carskiej Rosji i poświęcona w 1669 r. Dominikanie z klasztoru Ducha Świętego w Wilnie pielęgnujący to miejsce, wspierani przez możnowładców i wzniosłych duchownych, w 1772 r. zbudowali tu Kościół Znalezienia Krzyża Świętego i 20 nowych kaplic. Do XX w. kompleks rzadko ulegał zmianom. Więcej szkód dokonała tylko armia napoleońska. Kalwaria Wileńska najbardziej ucierpiała w okresie komunizmu, kiedy w 1962 r. w ciągu jednej nocy wysadzono niemal wszystkie stacje. Odbudowę rozpoczęto po odzyskaniu przez Litwę niepodległości w 1990 r.

Długość Drogi Krzyżowej, odległości pomiędzy stacjami mierzone krokami, odwzorowują topografię Jerozolimy z czasów Jezusa Chrystusa, dlatego znajdująca się w Wilnie Kalwaria zwana jest „miastem Jerozolimy”. Kościół Znalezienia Krzyża Świętego jest kompozycyjnym i ideowym centrum Kalwarii Wileńskiej. Wysokie wzgórze, na którym został wzniesiony Kościół, w topografii Kalwarii odpowiada Górze Golgoty. Ołtarz Wielki, zwany inaczej ołtarzem Chrystusa Ukrzyżowanego, jest najważniejszą stacją Drogi Krzyżowej ku czci śmierci Zbawiciela na Krzyżu. Wisząca w Ołtarzu figura Chrystusa Ukrzyżowanego uchodzi wśród wiernych za cudowną. Relikwia św. Krzyża jest wystawiona pod szklanym kloszem w ołtarzu Matki Boskiej Bolesnej. Ściany i sklepienia Kościoła zdobią spektakularne freski z końca XVIII w.

W ołtarzu Najświętszej Maryi Panny w lewej nawie czczony jest obraz Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. Nad Obrazem Jezusa Miłosiernego znajduje się charakterystyczny dla Dominikanów obraz Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, namalowany w XVII w. W lewej nawie mieści się ołtarz św. Hiacynta (Jacka), pamiętający czasy Dominikanów.

OBIEKTY SZLAKU

Opis, zdjęcia, praktyczne informacje

M. Kaplica Matki Boskiej Bolesnej

Początek Drogi Krzyżowej.

I. Miejsce Ostatniej Wieczerzy

„Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu” (Mt 26, 20). Podczas Wieczerzy „nalał wody do miski i zaczął myć uczniom nogi, wycierając je ręcznikiem, który miał na sobie” (J 13, 5).

„Dałem wam przykład, abyście postępowali wobec siebie tak, jak Ja” (J 13, 15). „A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje”. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: „Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.” (Mt 26, 26-28).

II. Przy Górze Oliwnej

„Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej. A Jezus im rzekł: „Wszyscy zwątpicie [we Mnie]. Jest bowiem napisane: Uderzę Pasterza, a rozproszą się owce. Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei”. Na to rzekł Mu Piotr: „Choćby wszyscy zwątpili, to na pewno nie ja”. Odpowiedział mu Jezus: „Zaprawdę, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz”. Lecz on tym bardziej zapewniał: „Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie”. Wszyscy zresztą tak samo mówili” (Mk 14, 26-31) „Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów: „Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił” (Mt 26, 36-37).

III. Pan Jezus modli się w Ogrodzie Oliwnym

„Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: „Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i pokrzepiał Go. Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: „Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. (Łk 22, 40-46)

IV. Pojmanie Jezusa

„Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak: „Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!”. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: „Witaj Rabbi!”, i pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: „Przyjacielu, po coś przyszedł?” Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go” (Mt 26, 47-50)

V. Nad Cedronem

„Wówczas Szymon Piotr, który miał miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos” (J 18, 10). „Wtedy Jezus rzekł do niego: „Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?” Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli.” (Mt 26, 52-54. 56)

Jezus był prowadzony z Ogrodu Oliwnego do Annasza przez potok Cedron.

VI. Przed Pierwszą Bramą Wodną

Zbawiciel żali się za pośrednictwem Dawida: „Liczniejsi są od włosów na mej głowie nienawidzący mnie bez powodu”. Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki.” „Mówią o mnie siedzący w bramie i śpiewają pieśni ci, co piją sycerę” (por. Ps 69, 5.9.13).

VII. Przed Pierwszą Bramą Syjonu

Niewdzięczna Jerozolima przyjmuje Pana Jezusa nie jako Zbawiciela, ale jako wroga narodu. Żal Pana wobec ludu: „ Ludu mój , cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz mi! Jam ciebie karmił przez czterdzieści lat na pustyni manną i wprowadziłem cię do ziemi obiecanej, a tyś zgotował krzyż Zbawcy swemu?”

Zapytaj samego siebie, czy nie byłoby ci łatwiej przed Sądem Bożym, gdybyś nie znał Męki Pańskiej, nawet teraz, gdy widzisz dobroć Serca Jezusowego, wciąż Je obrażasz?

VIII. U Annasza

„Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza” (J 18, 12). „Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział: „Ja przemawiałem jawnie przed światem. Nauczałem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie nauczałem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Przecież oni wiedzą, co powiedziałem”. Gdy to rzekł, jeden ze sług stojących obok spoliczkował Jezusa, mówiąc: „Tak odpowiadasz arcykapłanowi?” Odrzekł mu Jezus: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego, a jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza” (J 18, 19-24).

IX. Po raz pierwszy u Kajfasza

„Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik. Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj i zeznali: „On powiedział: „Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować’”. Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego: „Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?” (Mt 26, 57-62).

X. W więzieniu

„Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: „Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?” Jezus mu odpowiedział: „Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich”. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: „Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Co wam się zdaje?” Oni odpowiedzieli: „Winien jest śmierci”. Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili: „Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył?” (Mt 26, 63-68).

XI. Po raz drugi u Kajfasza

„Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie i kazali przyprowadzić Go przed ich Sanhedryn. Rzekli: „Jeśli ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam!” On im odrzekł: „Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, a jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi. Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej”. Zawołali wszyscy: „Więc ty jesteś Synem Bożym?” Odpowiedział im: „Tak. Ja Nim jestem”. A oni zawołali: „Na co nam jeszcze potrzeba świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z ust jego” (Łk 22, 66-71).

XII. Przed drugą Bramą Syjonu

„I całe ich zgromadzenie powstało; i poprowadzili Go przed Piłata” (Łk 23, 1). „Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: „Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną”. Lecz oni odparli: „Co nas to obchodzi? To twoja sprawa”. Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: „Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew” (Mt 27, 3-6).

XIII. Po raz pierwszy u Piłata

„Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem” (J 18, 28). „Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: „Czy ty jesteś Królem żydowskim?”Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”  Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co czyniłeś?” Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” [Odpowiedział Jezus:] „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”. Rzekł do Niego Piłat: „Cóż to jest prawda?” To powiedziawszy, wyszedł ponownie do Żydów i rzekł do nich: „Ja nie znajduję w nim żadnej winy” (J 18, 33-38). „Lecz oni nastawali i mówili: „Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd”. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem” (Łk 23, 5-6).

XIV. Po raz pierwszy przed Bramą Żelazną

„A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie. Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem byli z sobą w nieprzyjaźni” (Łk 23, 7-12).

XV. U Heroda

„Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Ps 22, 2).  „Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony przez lud. Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają głową. „Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, niechże go wyrwie, jeśli go miłuje” (Ps 22, 7-9). „Uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię” (Flp 2, 8-9).

XVI. Po raz drugi przed Bramą Żelazną

„Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: „Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem go wobec was i nie znalazłem w nim żadnej winy w sprawach, o które go oskarżacie” (Łk 23, 13-14).

XVII. Przed pierwszą Bramą Starego Miasta

„A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: „Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?” Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali” (Mt 27, 15-18). „Odpowiedzieli: „Barabasza”. Rzekł do nich Piłat: „Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?” Zawołali wszyscy: „Na krzyż z Nim!” Namiestnik odpowiedział: „Cóż właściwie złego uczynił?” Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: „Na krzyż z Nim!” (Mt 27, 21-23).

XVIII. Przed drugą Bramą Nowego Miasta

„Otacza mnie mnóstwo cielców, osaczają mnie byki Baszanu. Rozwierają przeciwko mnie swoje paszcze, jak lew drapieżny i ryczący. Jak woda się rozpływam i rozłączają się wszystkie moje kości; jak wosk się staje moje serce, we wnętrzu moim topnieje. Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w prochu śmierci” (Ps 22, 13-16). „Wybaw mnie, Panie, od człowieka złego, Od ludzi okrutnych ustrzeż mnie!” (Ps 140, 2).

XIX. Przed trzecią Bramą Nowego Miasta

„PAN światłem i zbawieniem moim: kogóż mam się lękać? PAN obroną mojego życia: przed kim mam się trwożyć? Gdy na mnie nastają złośliwi, by pożreć moje ciało, wtenczas oni, wrogowie moi i nieprzyjaciele, chwieją się i padają” (Ps 27, 1-2).  „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego, kiedyż więc dojdę i ujrzę oblicze Boże?” (Ps 42, 2-3).

XX. Przed czwartą Bramą Starego Miasta

Chrystus żali się za pośrednictwem Dawida: „Hańba złamała moje serce i sił mi zabrakło, na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem. Dali mi jako pokarm truciznę, a gdy byłem spragniony, poili mnie octem” (Ps 69, 21-22). „Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6, 14).

XXI. W Ratuszu lub po raz drugi u Piłata

„Wówczas Piłat zabrał Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze, uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu żydowski!” i policzkowali Go” (J 19, 1-3). „Jezus więc wyszedł na zewnątrz w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: „Oto Człowiek”. Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: „Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!” Rzekł do nich Piłat: „Zabierzcie go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w nim winy” (J 19, 5-6).

XXII. Jezus bierze swój Krzyż

„A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. (Mk 15, 20). „A On sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota” (J 19, 17). „Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24).

Jak ja przyjmuję i dźwigam Krzyż nałożony na moje ramiona przez Opatrzność Bożą?

XXIII. Jezus po raz pierwszy upada pod Krzyżem

Jezus niesie swój Krzyż na miejsce śmierci. Całą noc nękany, okropnie bity, ukoronowany koroną cierniową, przytłoczony ciężarem Krzyża ledwo mógł iść; krew obryzgała drogę; po utracie ostatnich sił upada pod ciężarem Krzyża. „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe”. Odszedł znowu i modlił się, wypowiadając te same słowa” (Mk 14, 38-39).

My też upadamy pod ciężarem grzechów, często w wyniku naszych słabości; powstanie bywa cięższe, niż dźwiganie Krzyża.

XXIV. Jezus spotyka swoją Matkę

Maryja miała odwagę przyjść na tę drogę, która prowadziła jej syna na Górę Kalwarii. Przebiła się przez tłum i kordon żołnierzy i spotkała syna dźwigającego Krzyż. Jej wrażliwą duszę ogarnął nieopisany ból. Przedtem jak jeszcze długo szukała Jezusa i w końcu Go znalazła w świątyni, zapytała: ”Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2, 48).

Tym razem Maryja o nic nie pytała. Głęboko przeżywając cierpienie Syna, milczała i patrzyła, jak Jezus wypełnia Boży plan zbawienia. Matka Boska Bolesna nie powstrzymywała swojego Syna na drodze prowadzącej Go do śmierci, gdyż taka była wola Boga.

XXV. Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi

„I niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który idąc z pola, [tamtędy] przechodził, przymusili, żeby niósł Jego krzyż” (Mk 15, 21). Zmęczony Chrystus czule przyjął pomoc Szymona. Chociaż było tam wielu towarzyszy, jednak to Szymonowi przypadł ten zaszczyt – pomóc Jezusowi nieść Jego Krzyż. Pan Jezus odwdzięczył się za pomoc: dwaj synowie Szymona zostali później biskupami i męczennikami.

Zapytaj siebie: czy nie odrzucasz pomocy na drodze do Zbawienia i czy wspomagasz innych w ich drodze krzyża?

XXVI. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Chwalebna kobieta Weronika – jak głosi podanie – nie tylko współczuła cierpiącemu Chrystusowi, ale odważyła się okazać Mu litość i pomóc: wyszła z tłumu i otarła Jego zakrwawioną twarz. W podzięce Jezus zostawia na chuście obraz swojej twarzy.

XXVII. Jezus po raz drugi upada pod Krzyżem

Drugi upadek Jezusa pod Krzyżem to znak zwycięstwa nad przeciwnościami. Chrystus szedł wykończony, opadał z sił, a końca drogi nie było widać. Męczył popołudniowy upał, Chrystus po raz drugi upada pod Krzyżem. Dokonuje jednak tego, co wydaje się niemożliwe, podnosi się i idzie dalej.

Przeszkody towarzyszą nam na ścieżce życia i należy je pokonywać, gdyż „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mk 13, 13) – mówi Chrystus. Jeśli znowu upadnę, nie poddam się: zamiast siedzieć z założonymi rękami, wzniosę je ku modlitwie.

XXVIII. Jezus pociesza płaczące niewiasty

„A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: „Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły”. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! i do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?” (Łk 23, 27-31).

Dobrze jest – współczuć cierpiącemu, ale jeszcze lepiej – zrozumieć, że grzech jest przyczyną wszystkich cierpień.

XXIX. Jezus po raz trzeci upada pod Krzyżem na zboczu Golgoty

Będąc u szczytu Góry Kalwarii Jezus ujrzał miejsce swojej śmierci, ponownie utracił siły i po raz trzeci upadł pod Krzyżem. Zdaniem ojców Kościoła, trzeci upadek oznacza pogrążenie ludzi w ciężkim grzechu. Bolesna jest zmienność człowieka: nie bacząc na litość i zdecydowane postanowienie poprawy, czasami popełnia ten sam grzech…. Nie zapominajmy, że miłosierdzie Boże jest większe od każdej nędzy człowieka.

XXX. Jezus z szat obnażony

„Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić” (Mt 27, 33-34).

Żołnierze obnażyli Jezusa z szat, podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części, a jeśli chodzi o tunikę – nie była ona szyta, ale cała tkana od góry do dołu – rzucali o nią losy. Dawna tradycja mówiła, że tunikę utkała Matka Jezusa.

Zdaniem Ojców Kościoła, tunika symbolizuje jedność Kościoła.

XXXI. Jezus zostaje przybity do Krzyża

„A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: „Król żydowski”. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie” (Mk 15, 25-27). „Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: „Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem”. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: „Jeśli ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie” (Łk 23, 35-37).

XXXII. Jezus cierpi i umiera na Krzyżu

Trzy godziny Jezus umierał na Krzyżu. Klęcząc w tym świętym miejscu, wydaje się, że słyszę głos Jezusa wiszącego na Krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Zadaj sobie pytanie, czy masz dobre słowo dla tych, przez których sam cierpisz.

„Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23, 43). Czy staram się pocieszać bliskich u kresu ich życia.

„Oto Matka twoja” (J 19, 27). Chcę być przez całe życie wiernym synem (córką) Maryi.

„Eloi, Eloi, lema sabachthani”, to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15, 34). W obliczu cierpienia i śmierci pragnę Cię, Boże.

„Pragnę” (J 19, 28). Tylko moja szczera miłość może uśmierzyć pragnienie Serca Jezusa.

„Dokonało się!” (J 19, 30). Promień radości niech odwiedzi moją duszę dzisiaj i w godzinę śmierci.

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego” (Łk 23, 46). Umierając w ręku będę trzymał Twój Krzyż, a ustami wypowiem Twoje ostatnie słowa.

XXXIII. Jezus zostaje zdjęty z Krzyża

Jezus umarł. „A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało” (Mt 27, 51-52). „Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19, 33-34). „Zabrali więc ciało Jezusa i owinęli je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania” (J 19, 40).

XXXIV. Grób Jezusa

„A w miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu” (J 19, 41-42). „Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu” (Mt 27, 59-61).

XXXV. Odnalezienie Krzyża Świętego

Cesarzowa św. Helena po długich poszukiwaniach na Górze Kalwarii odnalazła Krzyż Pana Jezusa obok dwóch innych i Go rozpoznała przez cudowne uzdrowienie chorego. Od tamtej pory fragmenty z drewna Krzyża Świętego są przechowywane w Kościele i czczone jako cenna relikwia.